KatiTrust

Dokumentowanie dowodów

Oświadczenie sprawcy kolizji: wzór, dane i zdjęcia

Oświadczenie sprawcy kolizji krok po kroku: co zrobić na miejscu, kiedy wezwać Policję, jakie dane spisać, co sfotografować i jak zgłosić szkodę z OC.

Opublikowano 11 min czytaniaCzytaj po angielsku
Grafika tytułowa: oświadczenie sprawcy kolizji, wzór, dane i zdjęcia

Po kolizji liczy się jasna kolejność. Zatrzymaj się i zabezpiecz miejsce zdarzenia, a jeśli ktoś jest ranny, udziel pomocy i dzwoń pod 112. Gdy nikt nie ucierpiał, a sprawca przyznaje się do winy, wystarczy zwykle oświadczenie sprawcy kolizji, czyli pisemne potwierdzenie przebiegu zdarzenia i winy. Spiszcie dane kierowców, pojazdów i polis OC, sfotografujcie samochody i miejsce, a potem zgłoś szkodę ubezpieczycielowi sprawcy.

Większość ludzi jest po kolizji roztrzęsiona i właśnie wtedy giną ważne szczegóły: gdzie zatrzymały się auta, jaki numer polisy miał drugi kierowca, czy znak nie był zasłonięty gałęzią. Kilka minut z telefonem może oszczędzić tygodni korespondencji z ubezpieczycielem.

W KatiTrust budujemy aplikację aparatu do zdjęć, które inni mogą sprawdzić, więc dużo myślimy o tym, co sprawia, że zdjęcie jest użytecznym zapisem. Poradnik nie zastępuje porady prawnej. Opieramy się na Prawie o ruchu drogowym i ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych.

Co zrobić po kolizji: krótka lista

Kolejność kroków jest prosta, nawet jeśli w stresie trudno o niej pamiętać:

  1. Zatrzymaj się bezpiecznie: Włącz światła awaryjne i ustaw trójkąt ostrzegawczy.
  2. Sprawdź, czy ktoś jest ranny: Jeśli tak, udziel pomocy, dzwoń pod 112 i zostań na miejscu.
  3. Usuń auta z drogi, gdy nikt nie ucierpiał: Wcześniej, jeśli to bezpieczne, zrób kilka szybkich zdjęć ich położenia.
  4. Wymień się danymi: Kierowcy, właściciele pojazdów, numery rejestracyjne i polisy OC.
  5. Spiszcie oświadczenie albo wezwij Policję: Oświadczenie, gdy sprawca przyznaje się do winy. Policję, gdy się nie zgadzacie albo ktoś jest ranny.
  6. Fotografuj: Miejsce, pojazdy, uszkodzenia i otoczenie.
  7. Zgłoś szkodę: Ubezpieczycielowi sprawcy z jego OC, a jeśli to ty jesteś sprawcą, powiadom swojego ubezpieczyciela.

Art. 44 Prawa o ruchu drogowym wymaga od uczestnika zdarzenia, żeby zatrzymał pojazd bez zagrażania ruchowi, zabezpieczył miejsce i usunął pojazd z drogi, jeśli nie ma zabitych ani rannych. Na żądanie innego uczestnika musi też podać swoje dane, dane właściciela pojazdu i dane ubezpieczyciela OC. Szerzej o tym, co sprawia, że zdjęcia przekonują, piszemy w poradniku o tym, kiedy zdjęcie jest dowodem.

Pierwszy krok po kolizji: zabezpiecz miejsce

Najpierw bezpieczeństwo, potem dokumenty. Włącz światła awaryjne i ustaw trójkąt ostrzegawczy w odpowiedniej odległości, zwłaszcza jeśli auta stoją na jezdni. Na drodze szybkiego ruchu i autostradzie wychodź z auta po stronie pobocza i stań za barierą, jeśli jest.

Jeśli nikt nie jest ranny, Prawo o ruchu drogowym wymaga, żeby niezwłocznie usunąć pojazdy z miejsca, w którym blokują albo zagrażają ruchowi. Zanim je przestawisz, zrób kilka szybkich zdjęć ich położenia, ale tylko wtedy, gdy nikogo nie narażasz. Bezpieczeństwo jest ważniejsze niż najlepsze zdjęcie.

Zbliżenie przycisku świateł awaryjnych z czerwonym trójkątem na desce rozdzielczej
Najpierw światła awaryjne: ostrzegają innych kierowców, gdy sprawdzasz, czy wszyscy są cali.Zdjęcie: John Joshua Mejia Jose / Pexels

Kiedy wezwać Policję po kolizji

Prawo rozróżnia wypadek i kolizję. Gdy w zdarzeniu jest zabity albo ranny, art. 44 ust. 2 Prawa o ruchu drogowym wymaga udzielenia pomocy, wezwania pogotowia i Policji oraz pozostania na miejscu. Do przyjazdu Policji nie wolno pić alkoholu ani przyjmować środków działających podobnie, a także podejmować czynności, które utrudnią ustalenie przebiegu zdarzenia.

Przy kolizji, w której są tylko szkody w mieniu, Policja nie jest obowiązkowa. Naszym zdaniem warto ją jednak wezwać, gdy kierowcy nie zgadzają się co do winy, drugi kierowca jest pod wpływem alkoholu, nie ma dokumentów albo ważnego OC, albo gdy uszkodzone jest mienie publiczne, na przykład znak czy bariera. Policja ustali wtedy przebieg zdarzenia i sprawcę, co później bardzo ułatwia likwidację szkody.

Oświadczenie sprawcy kolizji: jakie dane spisać

Oświadczenie sprawcy kolizji to dokument, w którym sprawca potwierdza przebieg zdarzenia i swoją winę. Nie ma jednego urzędowego wzoru. Wielu ubezpieczycieli udostępnia własne formularze do druku, a w całej Unii Europejskiej używa się też europejskiego oświadczenia o zdarzeniu drogowym. Liczy się, żeby zawierało komplet danych i podpisy obu kierowców:

CzęśćCo wpisać
Zdarzeniedata, godzina, dokładne miejsce (ulica, numer, skrzyżowanie, miejscowość)
Sprawcaimię i nazwisko, adres, numer prawa jazdy i jego kategoria
Poszkodowanyimię i nazwisko, adres, numer telefonu
Pojazdymarka, model, numer rejestracyjny obu aut, dane właścicieli, jeśli to inne osoby
Ubezpieczenienazwa ubezpieczyciela OC sprawcy i numer polisy z okresem ważności
Przebiegkrótki opis, jak doszło do kolizji, i odręczny szkic sytuacji
Szkodyjakie uszkodzenia ma każdy pojazd
Winazdanie, że sprawca uznaje swoją winę
Świadkowieimiona, nazwiska i telefony, jeśli są
Podpisyczytelne podpisy obu kierowców

Sprawdź dane z dokumentów, a nie ze słów: prawo jazdy, dowód rejestracyjny i polisę OC drugiego kierowcy. Zrób zdjęcia tych dokumentów albo przepisz dane dokładnie. Oświadczenie spiszcie w dwóch egzemplarzach albo zróbcie zdjęcie podpisanej kartki, żeby każdy miał swoją kopię.

Jeśli kolizja zdarzyła się na parkingu, a właściciela uszkodzonego auta nie ma, zostaw kartkę z danymi kontaktowymi za wycieraczką i sfotografuj ją na szybie. Możesz też wezwać Policję, która zanotuje zdarzenie. Odjechanie bez zostawienia danych może zostać uznane za ucieczkę z miejsca zdarzenia.

Oświadczenie sprawcy kolizji to nie wszystko: co sfotografować

Zdjęcia to ta część miejsca zdarzenia, którą możesz zabrać ze sobą. Auta zostają odholowane, szkło zamiecione, a ślady hamowania znikają. Gdy wszyscy są bezpieczni, fotografuj w tej kolejności.

Najpierw ujęcia ogólne

Zacznij szeroko. Stań w bezpiecznym miejscu, na chodniku albo poboczu, i sfotografuj całe miejsce z kilku stron, żeby było widać położenie pojazdów i układ drogi. Jeśli auta trzeba przestawić dla bezpieczeństwa, przestawienie ma pierwszeństwo, a kilka szybkich zdjęć wcześniej ma sens tylko wtedy, gdy nikogo nie narażasz.

Każdy pojazd ze wszystkich czterech narożników

Obejdź każdy pojazd i sfotografuj go ze wszystkich czterech narożników pod kątem, tak żeby na każdym ujęciu były widoczne dwa boki. Potem same uszkodzenia: jedno zdjęcie z kilku kroków, które pokazuje, gdzie na aucie jest szkoda, i jedno zbliżenie. Na co najmniej jednym zdjęciu uszkodzenia uchwyć tablicę rejestracyjną drugiego auta. Kluczyk albo moneta obok małego wgniecenia pokaże jego rozmiar, tak samo jak przy uszkodzeniu wynajętego samochodu.

Szczegóły, które wyjaśniają przebieg

Uszkodzenia pokazują skutek, a otoczenie pomaga wyjaśnić przyczynę. Sfotografuj też:

  1. Znaki i sygnalizację: znaki, światła, linie na jezdni i wszystko, co zasłaniało widoczność.
  2. Ślady na drodze: ślady hamowania, odłamki, szkło i wycieki płynów.
  3. Warunki: mokra nawierzchnia, dziury, oślepiające słońce, mgła albo ciemność.
  4. Miejsce: tablicę z nazwą ulicy, numer domu albo skrzyżowanie.
  5. Mienie: płoty, słupki, znaki albo zaparkowane auta, które zostały uszkodzone.

Zrób więcej zdjęć, niż myślisz, że potrzebujesz. Kopię możesz później przejrzeć, ale do miejsca zdarzenia w tamtym stanie już nie wrócisz.

Czego nie fotografować

Fotografuj pojazdy i mienie, a nie ludzi. Naszym zdaniem zdjęcia rannych obcych osób są niestosowne i nie mają miejsca w mediach społecznościowych, a nagrywanie kłótni z drugim kierowcą tylko ją zaostrza. Jeśli ktoś jest ranny, pomoc jest najważniejsza. Nie przeszkadzaj Policji i ratownikom i stosuj się do ich poleceń.

Dwa srebrne vany ze zgniecionymi przodami stoją na trawie na osiedlu
Ujęcie ogólne pokazuje każdy pojazd i miejsce szkody, zanim zrobisz zbliżenia.Zdjęcie: Huu Huynh / Pexels

Czego nie robić przy spisywaniu oświadczenia sprawcy kolizji

Największy błąd to kłótnia o winę przy drodze. Emocje są wysokie, a ty możesz nie wiedzieć wszystkiego, na przykład czy drugi kierowca patrzył w telefon. Naszym zdaniem najlepiej trzymać się faktów, zachować spokój i, gdy nie ma zgody, zostawić ustalenie winy Policji. Kilka innych nawyków też utrudnia później wyjaśnienie sprawy:

  • Odjazd za wcześnie: nie odjeżdżaj, zanim wymienicie się danymi, a już nigdy po potrąceniu człowieka albo uszkodzeniu mienia.
  • Zgadywanie: jeśli nie wiesz, jak szybko jechałeś, powiedz to, zamiast szacować.
  • Podpisywanie w ciemno: nie podpisuj oświadczenia, z którym się nie zgadzasz, ani zobowiązania do zapłaty na miejscu.
  • Publikowanie: zdjęcia i komentarze o kolizji trzymaj z dala od mediów społecznościowych.
  • Usuwanie: zachowaj każde zdjęcie, nawet nieostre, bo luki w serii rodzą pytania.

Po kolizji: zgłoszenie szkody z OC sprawcy

Jeśli jesteś poszkodowanym, zgłaszasz szkodę ubezpieczycielowi sprawcy z jego polisy OC. Większość ubezpieczycieli przyjmuje zgłoszenia telefonicznie, przez internet albo w aplikacji, w której możesz też wgrać zdjęcia i oświadczenie. Zachowaj numer szkody, nazwiska osób, z którymi rozmawiasz, kosztorysy, rachunki za holowanie i dokumentację medyczną.

Ubezpieczyciel ma na wypłatę odszkodowania co do zasady 30 dni od zgłoszenia szkody. Według art. 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, gdy wyjaśnienie okoliczności w tym czasie jest niemożliwe, termin wydłuża się, ale nie może przekroczyć 90 dni, chyba że rozstrzygnięcie zależy od postępowania karnego lub cywilnego. W ciągu pierwszych 30 dni ubezpieczyciel musi wtedy pisemnie wyjaśnić przyczyny opóźnienia.

Jeśli jesteś sprawcą, powiadom swojego ubezpieczyciela OC, nawet gdy szkodę zgłasza poszkodowany. Gdy masz autocasco, sprawdź, czy chcesz naprawić własne auto z AC. Jeśli nie zgadzasz się z decyzją ubezpieczyciela, złóż reklamację na piśmie, a przy dalszym sporze możesz zwrócić się do Rzecznika Finansowego.

Jeśli ktoś został ranny, idź do lekarza. Naszym zdaniem badanie warto zrobić też wtedy, gdy nie masz pewności, bo stres potrafi zamaskować uraz, a dokumentacja medyczna jest potrzebna do roszczeń.

Ucieczka sprawcy albo brak OC: co się zmienia

Jeśli drugi kierowca odjedzie bez zatrzymania, zostań na miejscu, jeśli to bezpieczne, i od razu wezwij Policję. Zapisz wszystko, co pamiętasz: numer rejestracyjny, nawet niepełny, markę, model, kolor i kierunek jazdy. Sfotografuj swoje uszkodzenia i miejsce jak zwykle i zapytaj świadków, czy zauważyli tablicę.

Gdy sprawcy nie udało się ustalić, możliwości są ograniczone. Według art. 98 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny pokrywa szkody na osobie wyrządzone przez nieznanego sprawcę. Szkody w mieniu tylko wtedy, gdy jednocześnie ktoś zginął albo doznał urazu trwającego dłużej niż 14 dni, a przy szkodzie w pojeździe świadczenie pomniejsza się o równowartość 300 euro. Przy zwykłym otarciu na parkingu zostaje więc zwykle własne autocasco.

Inaczej jest, gdy sprawca jest znany, ale nie miał OC. Wtedy szkody na osobie i w mieniu pokrywa co do zasady Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który potem dochodzi zwrotu od sprawcy. Roszczenie zgłaszasz do Funduszu przez dowolny zakład ubezpieczeń oferujący OC, który według art. 108 nie może odmówić przyjęcia zgłoszenia.

Co zdjęcia z kolizji mogą udowodnić, a czego nie

Zdjęcia z telefonu to często najdokładniejszy zapis kolizji, ale mają granice. Oryginalny plik zapisuje zwykle datę, godzinę i często lokalizację w metadanych, jak wyjaśniamy w poradniku o metadanych zdjęcia. Te dane da się jednak zmienić, więc same w sobie są wskazówką, a nie dowodem.

Przy udostępnianiu szczegóły giną. Wiele komunikatorów i serwisów społecznościowych zmniejsza zdjęcia i usuwa większość metadanych. Wysyłaj zdjęcia ubezpieczycielowi przez jego aplikację, e-mailem albo jako pliki, a nietknięte oryginały trzymaj w telefonie i w kopii zapasowej. Widoczna data też tego nie rozstrzyga, jak wyjaśniamy w tekście o tym, jak sprawdzić datę na zdjęciu, bo pochodzi z zegara, który da się przestawić.

Zdjęcia nie pokażą też sekund przed zderzeniem. Tę część opisują oświadczenia, świadkowie, a czasem nagranie z kamery samochodowej. Ten sam schemat ujęcia ogólnego i zbliżenia pomaga zawsze, gdy szkoda jest sporna, czy chodzi o auto, czy o paczkę, która przyszła uszkodzona.

Gdzie pasuje KatiTrust po kolizji

Słabym punktem zwykłych zdjęć jest pytanie, czy plik nie był edytowany albo zrobiony później. To luka, dla której budujemy KatiTrust. Zdjęcia i filmy robisz bezpośrednio w aplikacji, bez wgrywania z galerii, a każde ujęcie dostaje kod weryfikacyjny.

Na miejscu przekaż kod drugiemu kierowcy od razu, gdy wymieniacie się danymi, a później ubezpieczycielowi. Każdy, kto ma kod, sprawdzi go bezpłatnie w przeglądarce na katitrust.com, bez zakładania konta. Sprawdzenie pokazuje, że plik nie zmienił się od wykonania, kiedy go zrobiono i w przybliżeniu gdzie, z dokładnością około 10 km, nigdy co do miejsca.

Znaj też granice. Kod nie pokaże, kto zrobił zdjęcie, czy scena nie była zaaranżowana ani co działo się przed zderzeniem. Nie zastępuje oświadczenia, notatki Policji ani procesu likwidacji szkody u ubezpieczyciela. Z Google Play pobierzesz KatiTrust na Androida, wersja na iPhone'a pojawi się wkrótce.

Najczęściej zadawane pytania o oświadczenie sprawcy kolizji

Jak napisać oświadczenie sprawcy kolizji?

Zapisz datę, godzinę i miejsce zdarzenia, dane obu kierowców i pojazdów, ubezpieczyciela OC sprawcy z numerem polisy, krótki opis przebiegu ze szkicem i opis uszkodzeń. Dodaj zdanie, że sprawca uznaje swoją winę, i podpisy obu kierowców. Możesz użyć formularza ubezpieczyciela albo europejskiego oświadczenia o zdarzeniu drogowym.

Czy po kolizji trzeba wzywać Policję?

Gdy ktoś jest ranny albo zginął, tak: Prawo o ruchu drogowym wymaga wtedy wezwania pogotowia i Policji. Przy kolizji z samymi szkodami w mieniu nie jest to obowiązkowe, jeśli sprawca przyznaje się do winy i spiszecie oświadczenie. Naszym zdaniem wezwij Policję, gdy nie ma zgody co do winy albo drugi kierowca nie ma dokumentów.

Jakie zdjęcia zrobić po kolizji?

Najpierw całe miejsce z kilku stron, potem każdy pojazd ze wszystkich narożników, uszkodzenia z daleka i z bliska, tablice rejestracyjne, znaki, ślady na jezdni i warunki. Sfotografuj też dokumenty drugiego kierowcy i podpisane oświadczenie. Ludzi nie fotografuj.

Ile ubezpieczyciel ma czasu na wypłatę odszkodowania?

Co do zasady 30 dni od zgłoszenia szkody. Gdy wyjaśnienie okoliczności w tym czasie jest niemożliwe, termin może się wydłużyć, ale według ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych nie dłużej niż do 90 dni, chyba że sprawa zależy od postępowania karnego albo cywilnego.

Co zrobić po kolizji na parkingu, gdy właściciela auta nie ma?

Zostaw za wycieraczką kartkę z imieniem, nazwiskiem i numerem telefonu, sfotografuj ją na szybie i sfotografuj uszkodzenia. Możesz też wezwać Policję, żeby zanotowała zdarzenie. Odjechanie bez zostawienia danych może być potraktowane jak ucieczka z miejsca zdarzenia.

Co, jeśli sprawca kolizji uciekł?

Wezwij Policję i zapisz wszystko, co pamiętasz o aucie sprawcy. Gdy sprawcy nie uda się ustalić, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny pokrywa szkody na osobie, a szkody w mieniu tylko przy jednoczesnym poważniejszym urazie. Przy samych uszkodzeniach auta pomoże zwykle własne autocasco.

Wnioski: oświadczenie sprawcy kolizji, spokój i dobre zdjęcia

Po kolizji najważniejsze są spokojne kroki: bezpieczeństwo, pomoc rannym, Policja, gdy trzeba, a potem oświadczenie sprawcy kolizji z kompletem danych i podpisami. Sprawdź dane w dokumentach drugiego kierowcy, a nie tylko w jego słowach.

Zdjęcia miejsca, pojazdów i uszkodzeń zrób, zanim cokolwiek zniknie, i wyślij je ubezpieczycielowi w oryginalnej jakości. Jeśli ubezpieczyciel zwleka albo odmawia, pamiętaj o terminach z ustawy, złóż reklamację na piśmie i w razie sporu zwróć się do Rzecznika Finansowego. Im lepiej udokumentujesz zdarzenie od pierwszej minuty, tym mniej miejsca na spór o to, co się wydarzyło.