KatiTrust

Wynajem i mieszkanie

Oszustwo przy wynajmie mieszkania: gdzie zgłosić i co zrobić

Oszustwo przy wynajmie mieszkania: zatrzymaj płatności, zabezpiecz dowody, zgłoś ogłoszenie, Policję i CERT Polska. Co zrobić, gdy wysłałeś skan dowodu.

Opublikowano 10 min czytaniaCzytaj po angielsku
Grafika tytułowa: oszustwo przy wynajmie mieszkania, gdzie zgłosić i co zrobić

Gdy padniesz ofiarą oszustwa przy wynajmie mieszkania, najpierw przestań płacić i zadzwoń do banku, żeby zapytać o zatrzymanie przelewu. Potem zapisz ogłoszenie, wiadomości i potwierdzenia płatności, zgłoś ogłoszenie w serwisie, w którym je znalazłeś, i złóż zawiadomienie na Policji. Fałszywe strony zgłoś do CERT Polska, a jeśli wysłałeś skan dowodu, zastrzeż PESEL.

Oszustwo przy wynajmie mieszkania szybko robi się drogie, bo fałszywy wynajmujący potrafi wziąć zaliczkę, kaucję i pierwszy czynsz, zanim zobaczysz mieszkanie. Jeśli wysłałeś też skan dowodu albo numer PESEL, dochodzi drugie ryzyko: kradzież tożsamości. Takie oszustwa dotykają też ostrożnych ludzi. W KatiTrust budujemy aplikację aparatu, która nadaje zdjęciom kod w chwili wykonania. Do tego planu zebraliśmy to, co mówią portal gov.pl, Policja i CERT Polska o zgłaszaniu oszustw.

Oszustwo przy wynajmie mieszkania: kroki w skrócie

Kolejność ma znaczenie. Najpierw zatrzymaj kolejne płatności i skontaktuj się z bankiem, bo przy próbie zatrzymania przelewu liczy się każda godzina. Potem zabezpiecz dowody, zgłoś ogłoszenie w serwisie i złóż oficjalne zgłoszenia. Jeśli podałeś dowód albo PESEL, chroń też swoją tożsamość.

  1. Przestań płacić: Nie wysyłaj nic więcej za „kaucję za klucze”, rezerwację ani drugi czynsz.
  2. Zadzwoń do banku: Zgłoś oszustwo i zapytaj o zatrzymanie albo reklamację płatności.
  3. Zabezpiecz dowody: Zrób zrzuty ekranu ogłoszenia, wszystkich wiadomości i potwierdzeń płatności.
  4. Zgłoś ogłoszenie: Na OLX, Otodomie, w grupie na Facebooku albo tam, gdzie je znalazłeś.
  5. Złóż zawiadomienie: Na Policji albo w prokuraturze, a fałszywe strony zgłoś do CERT Polska.
  6. Chroń tożsamość: Zastrzeż PESEL i dokument, jeśli je podałeś, i ignoruj każdego, kto za opłatą obiecuje odzyskać pieniądze.

Kroki od 1 do 3 zrób od razu, resztę najlepiej tego samego dnia. Jak działają typowe sztuczki i jak sprawdzić ogłoszenie, zanim następnym razem zapłacisz, opisujemy w poradniku o tym, jak rozpoznać oszustwo na wynajem mieszkania.

Przestań płacić i zadzwoń do banku

Gdy zrozumiesz, że mieszkanie nie istnieje albo „wynajmujący” zamilkł, nie wysyłaj już ani grosza. Oszuści często twierdzą, że są za granicą, naciskają na szybką decyzję i chcą przelewu na konto obcej osoby, BLIKa na telefon albo przekazu pieniężnego. Takie płatności docierają od razu, a gdy pieniądze trafią dalej, zwykle już ich nie odzyskasz.

Mimo to zapytaj. Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości w poradniku „Zgłoś cyberoszustwo” radzi, żeby jak najszybciej skontaktować się z bankiem. Powiedz, że oszust cię zmanipulował, podaj datę, kwotę i numer rachunku odbiorcy i zapytaj, co bank może zrobić. Zapisz, z kim rozmawiałeś i co ci obiecano.

Złóż też reklamację na piśmie. Bank ma na odpowiedź zwykle 15 dni roboczych, a w szczególnie skomplikowanych sprawach najwyżej 35, zgodnie z art. 15a ustawy o usługach płatniczych. Pamiętaj, że przelew, który sam zleciłeś, jest z punktu widzenia przepisów autoryzowany, więc bank nie musi go zwracać jak transakcji nieautoryzowanej. Dlaczego tak jest, wyjaśniamy w tekście o oszustwie na BLIKa. Zapisz całą rozmowę, zanim zablokujesz oszusta.

Zabezpiecz dowody, zanim ogłoszenie zniknie

Bank, serwis z ogłoszeniami i Policja zapytają o te same rzeczy. Zapisz je teraz, bo usuniętego ogłoszenia nie da się później sfotografować. Sprawdź, czy na zrzutach ekranu widać datę, i trzymaj kopie poza telefonem, na przykład w e-mailu wysłanym do siebie.

  • Ogłoszenie: adres, czynsz, zdjęcia, opis, link i numer ogłoszenia, jeśli jest.
  • „Wynajmujący”: imię i nazwisko, numer telefonu, adres e-mail, nazwa firmy albo strona, którą podał.
  • Wszystkie wiadomości: SMS-y, e-maile i rozmowy w aplikacjach, w całości i z datami.
  • Twoje płatności: potwierdzenia przelewów, numer rachunku odbiorcy, historia BLIK, potwierdzenia przekazów.
  • Co mu wysłałeś: skan dowodu, zaświadczenia, formularze albo „umowę”, którą podpisałeś.

Ostatni punkt łatwo przeoczyć, ale mówi ci, co chronić, jeśli twoje dane zostaną wykorzystane. Pomaga też krótka oś czasu: kiedy znalazłeś ogłoszenie, kiedy płaciłeś i kiedy ostatni raz odezwał się „wynajmujący”. CBZC wymienia w swoim poradniku podobną listę: adres strony, niezmienioną korespondencję, numer rachunku, potwierdzenia płatności i opis strat.

Dłonie trzymają smartfon z siatką zdjęć na ekranie, obok otwarty laptop
Trzymaj kopie zrzutów ekranu nie tylko w telefonie.Zdjęcie: RDNE Stock project / Pexels

Zgłoś fałszywe ogłoszenie na OLX, Otodomie i w innych serwisach

Zgłoś fałszywe ogłoszenie w serwisie, w którym się pojawiło, a nie tylko Policji. Daje to portalowi szansę usunąć ofertę, zanim trafi na kolejną osobę. Nie czekaj jednak na odpowiedź serwisu, zanim zadzwonisz do banku i złożysz pozostałe zgłoszenia.

Na OLX, Otodomie i w innych portalach szukaj opcji zgłoszenia przy ogłoszeniu albo w centrum pomocy. Podaj link do ogłoszenia, profil sprzedającego i krótki opis tego, co się stało. W grupie na Facebooku zgłoś post i profil, a jeśli możesz, poinformuj administratora grupy, żeby ostrzegł innych członków. Jeśli oszustwo dotyczyło wynajmu wakacyjnego, zgłoś je w serwisie, przez który rezerwowałeś albo pod który podszywał się oszust. Typowe sztuczki opisujemy w tekście o oszustwach na Bookingu.

Fałszywe strony, na przykład podrobione strony rezerwacji albo płatności, zgłoś do CERT Polska przez incydent.cert.pl. Podejrzane SMS-y z linkami przekaż bezpłatnie na numer 8080. Domeny z listy ostrzeżeń CERT Polska są blokowane u wielu operatorów, więc twoje zgłoszenie chroni innych.

Jak złożyć zawiadomienie o oszustwie na Policji

Oszustwo zgłaszasz jak każde inne przestępstwo. Według portalu gov.pl zawiadomienie złożysz w dowolnej jednostce Policji albo w każdej jednostce prokuratury w godzinach pracy. Jeśli jednostka nie jest właściwa dla miejsca zdarzenia, przekaże sprawę dalej. Weź ze sobą dokument ze zdjęciem i wszystkie dowody, a policjant spisze protokół z twoimi zeznaniami. Przeczytaj go uważnie, zanim podpiszesz.

Zawiadomienie możesz też wysłać pisemnie, mailem, faksem albo pocztą, na adres Policji lub prokuratury. Gov.pl udostępnia do tego wzór. Opisz dokładnie, co się stało, w jaki sposób, kiedy i gdzie, a potem dostaniesz wezwanie do ustnego uzupełnienia zawiadomienia. Zgłoś sprawę jak najszybciej, bo zwiększa to szansę na zatrzymanie sprawcy.

Jeśli spotkałeś oszusta osobiście, na przykład na fałszywym oglądaniu, powiedz Policji, gdzie i kiedy to było, i opisz osobę, póki dobrze pamiętasz. Wspomnij o każdym dokumencie, który wysłałeś oszustowi, żeby w zawiadomieniu znalazło się też ryzyko kradzieży tożsamości. Po złożeniu zawiadomienia dostaniesz list z decyzją o wszczęciu albo umorzeniu postępowania. Zachowaj wszystkie pisma, bo bank może o nie poprosić przy reklamacji.

Jeśli wysłałeś skan dowodu, PESEL albo dane do banku

Oszuści przy wynajmie nie zawsze poprzestają na pieniądzach. Niektórzy proszą o „formularz zgłoszeniowy” ze skanem dowodu, numerem PESEL i zaświadczeniem o zarobkach, a potem wykorzystują te dane, żeby zaciągnąć pożyczkę na twoje nazwisko albo podszyć się pod ciebie. Gdy wysłałeś takie dane, działaj od razu.

Zastrzeż numer PESEL, na przykład w aplikacji mObywatel. CBZC wymienia to wśród pierwszych kroków po oszustwie. Zastrzeżony PESEL utrudnia zaciągnięcie kredytu czy pożyczki na twoje dane. Zapytaj też w banku o zastrzeżenie dokumentu tożsamości, a jeśli dowód trzeba będzie wymienić, zrób to w urzędzie.

Podałeś hasło? Ustaw nowe, silne hasło, zmień je wszędzie, gdzie go używałeś, i włącz weryfikację dwuetapową. Jeśli przekazałeś dane do bankowości albo karty, od razu powiadom bank i uważnie obserwuj historię rachunku.

Uważaj na oszustów, którzy „odzyskują” pieniądze

Osoby, które właśnie straciły pieniądze przy wynajmie, są idealnym celem drugiego oszustwa. Ktoś obiecuje odzyskać pieniądze, a potem prosi o opłatę z góry albo dane do bankowości. Może podawać się za kancelarię, firmę windykacyjną, a nawet urzędnika albo policjanta.

Pamiętaj: zawiadomienie o przestępstwie jest bezpłatne, a Policja ani prokuratura nie pobierają opłat za prowadzenie sprawy. CSIRT KNF opisuje, że w schematach oszustw przestępcy przysyłają nawet linki do fałszywych stron z wizerunkiem Komisji Nadzoru Finansowego, żeby przejąć dane logowania do banku. Nie płać nikomu za „odzyskanie” pieniędzy i nie podawaj danych do banku osobie, która odezwała się sama.

Oszustwo czy spór z wynajmującym? Gdzie trafiają inne problemy

Nie każde złe doświadczenie z wynajmem to oszustwo. Jeśli prawdziwy wynajmujący zatrzymuje kaucję, nie robi napraw albo dolicza opłaty, na które się nie umawialiście, to zwykle spór cywilny, a nie przestępstwo. Gov.pl podaje podobny przykład: gdy sprzedawca nie zgadza się na zwrot towaru z wadą, to nie jest sprawa dla Policji. Ze sporami z wynajmującym jest zwykle tak samo.

Naszym zdaniem lepszym pierwszym krokiem jest pisemne wezwanie do zapłaty, rozmowa z prawnikiem albo bezpłatna pomoc prawna w twojej gminie. Co zrobić, gdy wynajmujący zatrzymuje część kaucji, opisujemy w tekście o zwrocie kaucji.

Te same drogi zgłaszania działają, jeśli jesteś po drugiej stronie. Jeśli jesteś właścicielem i znajdziesz swoje mieszkanie w cudzym ogłoszeniu, zgłoś to w serwisie, na Policji i ostrzeż ewentualnych chętnych, na przykład w komentarzu albo we własnym ogłoszeniu. Gdy najemca od początku nie zamierzał płacić, porozmawiaj z prawnikiem, bo to, czy chodzi o przestępstwo, czy sprawę cywilną, zależy od okoliczności.

Następnym razem: obejrzyj mieszkanie, zanim zapłacisz

Przy kolejnym wynajmie trzymaj się prostej kolejności. Obejrzyj mieszkanie na miejscu z właścicielem albo pośrednikiem, sprawdź w systemie Elektroniczne Księgi Wieczyste, kto jest właścicielem, podpisz umowę i dopiero wtedy zapłać. Przeglądanie księgi wieczystej jest bezpłatne, ale potrzebujesz jej numeru, więc poproś o niego wynajmującego.

Naszym zdaniem oglądanie na miejscu z prawdziwym właścicielem albo pośrednikiem to rozstrzygający test, a wideo na żywo jest dopiero drugą opcją. Nawet to nie daje gwarancji, bo oszust może sam wynajmować mieszkanie na krótko i pokazywać je kilku osobom. Sprawdź też zdjęcia z ogłoszenia wyszukiwaniem obrazem. Ogłoszenia z tym samym adresem, ale innym właścicielem albo biurem, to sygnał oszustwa.

W KatiTrust pracujemy nad sposobem, w jaki uczciwi wynajmujący mogą pokazać, że ich zdjęcia są aktualne. Robią świeże ujęcia w aplikacji i wysyłają ci kody weryfikacyjne. Sprawdzasz je od razu bezpłatnie w przeglądarce, bez zakładania konta, i widzisz, że plik nie zmienił się od wykonania, a do tego czas wykonania i przybliżoną lokalizację z dokładnością około 10 km. Kod nie powie ci, czy mieszkanie naprawdę jest do wynajęcia ani kto jest jego właścicielem, więc nie zastąpi oglądania.

Przy wprowadzeniu i wyprowadzce możesz tak samo udokumentować stan mieszkania i przekazać kody wynajmującemu od razu przy odbiorze, żeby mógł je sprawdzić na miejscu. Zachowaj też własne kopie zdjęć. Kod nie pokaże, czy coś nie zostało zaaranżowane albo pominięte w kadrze, i nie rozstrzygnie sporu. Co jeszcze zapisać, wyjaśniamy w poradniku o protokole zdawczo-odbiorczym. Z Google Play pobierzesz aplikację na Androida, a wersja na iPhone'a pojawi się wkrótce.

Jasne, prawie puste mieszkanie ze skośnym sufitem, jasną podłogą, szarymi ścianami i drzwiami balkonowymi
Oglądanie na miejscu z prawdziwym właścicielem albo pośrednikiem mówi więcej niż jakiekolwiek zdjęcie z ogłoszenia.Zdjęcie: Max Vakhtbovych / Pexels

Najczęściej zadawane pytania o oszustwo przy wynajmie mieszkania

Gdzie zgłosić oszustwo przy wynajmie mieszkania?

Najpierw do banku, żeby zapytać o zatrzymanie płatności. Potem zgłoś ogłoszenie w serwisie, w którym je znalazłeś, i złóż zawiadomienie w dowolnej jednostce Policji albo w prokuraturze. Fałszywe strony zgłoś do CERT Polska przez incydent.cert.pl, a podejrzane SMS-y przekaż na 8080.

Czy mogę zgłosić oszustwo bez wychodzenia z domu?

Tak, częściowo. Według gov.pl zawiadomienie możesz wysłać mailem, faksem albo pocztą, a potem dostaniesz wezwanie do ustnego uzupełnienia. Ogłoszenie zgłosisz online w serwisie, a fałszywe strony przez formularz CERT Polska. Z bankiem skontaktujesz się telefonicznie albo przez aplikację.

Czy odzyskam zaliczkę albo kaucję od oszusta?

Czasem, ale często nie. Od razu zadzwoń do banku i zapytaj o zatrzymanie przelewu, a potem złóż reklamację na piśmie. Przelew, który sam zleciłeś, jest autoryzowany, więc bank nie musi go zwrócić automatycznie. Zgłoś oszustwo na Policji w każdym przypadku, żeby mieć ślad i szansę na ustalenie odbiorcy.

Co zrobić, gdy wysłałem oszustowi skan dowodu?

Zastrzeż numer PESEL, na przykład w aplikacji mObywatel, i zapytaj w banku o zastrzeżenie dokumentu. Uważnie obserwuj, czy na twoje dane nie pojawiają się nowe pożyczki albo konta. Wspomnij o wysłanym skanie w zawiadomieniu na Policji.

Czy dalej rozmawiać z oszustem?

Nie. Najpierw zapisz całą rozmowę, potem przestań odpowiadać i zablokuj kontakt. Nie wysyłaj więcej pieniędzy, bez względu na powód, i nie podawaj kolejnych danych. Dalej zajmą się tym bank, serwis z ogłoszeniami i Policja.

Ktoś oferuje odzyskanie moich pieniędzy za opłatą. Czy to uczciwe?

Nie. Zawiadomienie na Policji jest bezpłatne, a Policja i prokuratura nie biorą pieniędzy za prowadzenie sprawy. Kto chce opłaty z góry albo danych do bankowości, żeby „odzyskać” twoje pieniądze, prowadzi kolejne oszustwo. Zgłoś taką propozycję na Policji.

Wnioski: oszustwo przy wynajmie mieszkania zgłaszaj szybko, potem chroń siebie

Gdy wynajem okazuje się fałszywy, najważniejsza jest szybkość. Przestań płacić, zadzwoń do banku i zabezpiecz dowody, zanim ogłoszenie zniknie. Potem zgłoś ogłoszenie w serwisie, złóż zawiadomienie na Policji, zgłoś fałszywe strony do CERT Polska i zachowaj wszystkie pisma. Jeśli podałeś dowód albo PESEL, zastrzeż je.

Licz się z tym, że pieniądze mogą być stracone, i mimo to zgłoś sprawę: każde zawiadomienie pomaga ustalić sprawców, a zgłoszone ogłoszenie chroni kolejnego najemcę. Uważaj na każdego, kto oferuje pomoc za opłatą. A następnym razem najlepiej chroni cię jedna zasada: obejrzyj mieszkanie, sprawdź właściciela i podpisz umowę, zanim zapłacisz.