KatiTrust

Kupowanie i sprzedawanie online

Oszustwo na BLIKa: jak działa i czy odzyskasz pieniądze

Oszustwo na BLIKa przez Messengera, na OLX i „na pracownika banku”: jak działa, po czym je poznasz, gdzie je zgłosić i kiedy bank musi oddać pieniądze.

Opublikowano 11 min czytaniaCzytaj po angielsku
Grafika tytułowa: oszustwo na BLIKa, jak działa i czy odzyskasz pieniądze

Oszustwo na BLIKa polega na tym, że ktoś namawia cię do podania kodu BLIK albo zatwierdzenia płatności, która w rzeczywistości trafia do niego. Najczęściej pisze „znajomy” z przejętego konta na Messengerze, „sprzedawca” z OLX albo „pracownik banku”. Kod BLIK to twoje pieniądze: kto go dostanie, może zapłacić nim w sklepie albo wypłacić gotówkę w bankomacie. Nigdy nie podawaj kodu przez komunikator, a każdą płatność zatwierdzaj dopiero po sprawdzeniu kwoty i odbiorcy w aplikacji banku.

Sam BLIK nie jest niebezpieczny. To szybki i wygodny sposób płacenia, a każda transakcja wymaga potwierdzenia w twojej aplikacji. Problem zaczyna się wtedy, gdy oszust przekona cię, że to potwierdzenie jest formalnością. W KatiTrust budujemy aplikację aparatu, dzięki której sprzedający pokażą, że zdjęcia ogłoszenia są prawdziwe, więc dobrze wiemy, ile oszustw kończy się właśnie na szybkiej płatności. Ten poradnik zbiera to, co mówią Policja, operator BLIK i przepisy o usługach płatniczych.

Jak działa oszustwo na BLIKa: trzy najczęstsze scenariusze

Prawie każde oszustwo na BLIKa wykorzystuje ten sam mechanizm. Kod BLIK, który generujesz w aplikacji banku, działa jak jednorazowy klucz do twojego rachunku. Kto go wpisze, może nim zapłacić albo wypłacić pieniądze, a tobie zostaje tylko potwierdzenie w aplikacji. Oszuści potrzebują więc dwóch rzeczy: kodu i twojej zgody, zanim dokładnie przeczytasz, co zatwierdzasz.

Według Policji w pierwszym półroczu 2025 roku odnotowano prawie 52 tysiące oszustw internetowych. Sprawcy podszywają się pod członków rodziny, znajomych, pracowników banków, a nawet policjantów. W praktyce powtarzają się trzy scenariusze:

  • Fałszywy znajomy: Przejęte konto na Messengerze, WhatsAppie lub Instagramie prosi o „szybką pożyczkę” kodem BLIK.
  • Zakupy i sprzedaż: Sprzedawca na OLX lub w mediach społecznościowych chce zaliczki BLIKiem albo przelewu na telefon, a „kupujący” prosi o twój kod.
  • Fałszywy bank lub Policja: Ktoś dzwoni w sprawie „włamania na konto” i każe zatwierdzić kod, żeby „zabezpieczyć środki”.

Oszustwo na BLIKa przez Messengera: fałszywy znajomy

To najbardziej znana wersja. Operator systemu opisuje ją na blik.com: oszust przejmuje konto twojego znajomego po wycieku danych lub włamaniu i pisze do ciebie przez komunikator. Prosi o kod BLIK, bo zgubił portfel, brakuje mu na koncie albo musi pilnie za coś zapłacić. Po otrzymaniu kodu natychmiast wypłaca pieniądze w bankomacie i prosi o kolejne, bo „transakcja nie przeszła”.

Czasem zamiast kodu przychodzi link, na przykład do opłacenia zamówienia, konkursu albo kuponu na zakupy. Strona prosi o login do banku albo dane karty z kodem CVC. Zdarza się też, że fałszywy znajomy chce przenieść rozmowę na SMS-y, żeby uniknąć zabezpieczeń Facebooka.

Coraz częściej dochodzi do tego sztuczna inteligencja. Policja ostrzega, że przestępcy tworzą realistyczne imitacje głosu, więc rozmowa z „córką” albo „wnukiem” może brzmieć zupełnie prawdziwie. Jak rozpoznać takie nagrania, opisujemy w poradniku o tym, jak rozpoznać deepfake.

Obrona jest prosta. Zadzwoń do znajomego na numer, który masz zapisany w kontaktach, i zapytaj, czy to on. Sprawdzanie tożsamości w tym samym czacie nie ma sensu, bo odpowie ci oszust. Jeśli chcesz pomóc, zaproponuj przelew na telefon BLIK: wtedy pieniądze trafią do osoby przypisanej do numeru, który znasz, a nie do bankomatu oszusta.

Oszustwo na BLIKa na OLX: zaliczki, kody i przelew na telefon

Na portalach ogłoszeniowych BLIK pojawia się z dwóch stron. Fałszywy sprzedawca chce zaliczki albo całej ceny przelewem na telefon BLIK, zanim zobaczysz towar. Rzekomo czekają inni chętni albo przedmiot jest w innym mieście. Inne typowe pułapki z ogłoszeń zebraliśmy w przeglądzie oszustw OLX. Pieniądze trafiają od razu na jego rachunek, a gdy paczka nie przyjdzie, nikt ich nie wstrzyma.

Fałszywy kupujący działa odwrotnie. Prosi o twój kod BLIK, „żeby mógł zapłacić”, albo przysyła link do „odbioru płatności”. To nie ma sensu: kod BLIK służy do płacenia, a nie do odbierania pieniędzy. Kto poda kod kupującemu, płaci mu z własnego konta. Wszystkie sztuczki wobec sprzedających opisujemy w tekście o oszustwie OLX na kuriera.

Przy zakupach od obcych bezpieczniej jest płacić przez platformę. W przypadku płatności przez OLX pieniądze czekają, aż potwierdzisz odbiór, a przy przelewie BLIK idą od razu do sprzedawcy. Jak działa taka ochrona i czego nie obejmuje, wyjaśniamy w poradniku o Przesyłce OLX.

Dlaczego płatność BLIK nie chroni przy zakupach od obcych

Między płatnością przez platformę a przelewem BLIK jest jedna zasadnicza różnica: gdzie czekają pieniądze. Przy przelewie na telefon albo płatności kodem pieniądze w kilka sekund trafiają na rachunek drugiej strony. Nikt ich nie przytrzymuje, nikt nie sprawdza, czy towar dotarł, i nikt nie rozstrzyga sporu.

Liczy się też to, kto zatwierdził płatność. Według art. 40 ustawy o usługach płatniczych transakcja jest autoryzowana, gdy płatnik wyraził na nią zgodę w sposób przewidziany w umowie z bankiem. Jeśli sam wygenerowałeś kod i zatwierdziłeś płatność PIN-em w aplikacji, bank może uznać ją za autoryzowaną, nawet jeśli dałeś się oszukać.

Dlatego oszuści tak lubią BLIK. Pieniądze przychodzą natychmiast, a ty nie masz automatycznej ochrony kupującego. Zasada dla zakupów: obcym ludziom nie płać zaliczek kodem ani przelewem na telefon, zanim zobaczysz rzecz.

Sygnały ostrzegawcze: zdania, którymi oszuści proszą o kod

Oszuści używają podobnych sformułowań. Jeśli usłyszysz albo przeczytasz jedno z nich, zatrzymaj się:

  • „Hej, podasz mi kod BLIK? Oddam jutro!” Tak brzmi typowa wiadomość z przejętego konta, którą cytuje operator BLIK.
  • „Pierwszy kod nie zadziałał, wyślij jeszcze jeden.” Każdy kolejny kod to kolejna wypłata.
  • „Zapłać BLIKiem na telefon, wyślę od razu.” Sprzedawca chce szybkich pieniędzy bez ochrony kupującego.
  • „Podaj kod, przeleję ci pieniądze.” Kodem nikt nie przeleje ci pieniędzy, tylko je zabierze.
  • „Mówię z banku, zatwierdź kod, żeby zabezpieczyć środki.” Według operatora BLIK to na pewno oszustwo.
  • „Nie dzwoń, nie mogę teraz rozmawiać.” Prawdziwy znajomy znajdzie chwilę, żeby potwierdzić prośbę.

Najważniejszy moment każdej płatności to ekran potwierdzenia w aplikacji banku. Pokazuje kwotę i odbiorcę. Jeśli widzisz wypłatę z bankomatu zamiast pożyczki dla znajomego albo nieznany sklep zamiast sprzedawcy, nie zatwierdzaj.

Dłonie piszące wiadomość na smartfonie, twarz osoby poza kadrem
Gdy ktoś w czacie prosi o kod BLIK, zatrzymaj się, zanim go podasz.Zdjęcie: MART PRODUCTION / Pexels

Oszustwo na BLIKa „na pracownika banku” i Policję

Trzecia wersja zaczyna się od telefonu. Rozmówca przedstawia się jako pracownik banku albo policjant, mówi o podejrzanej aktywności na koncie i prosi o przekazanie kodu BLIK lub zatwierdzenie transakcji, żeby „zabezpieczyć środki”. Numer na ekranie może nawet wyglądać jak prawdziwy numer banku, bo oszuści potrafią go podrobić.

Policja radzi wtedy rozłączyć się skutecznie. Na komórce naciśnij czerwoną słuchawkę, a jeśli nie masz pewności, czy linia się rozłączyła, odczekaj 30 sekund albo użyj innego telefonu. Potem sam zadzwoń na infolinię banku z numeru podanego w umowie lub na stronie banku, nie z ostatnich połączeń. Ani Policja, ani żaden urzędnik nigdy nie prosi o kod BLIK, dane logowania czy instalowanie dodatkowych aplikacji.

Policja poleca też dwa proste zabezpieczenia na przyszłość. Ustal z bliskimi „hasło rodzinne”, które znacie tylko wy. Ustaw w banku dzienne limity i powiadomienia push, żeby szybciej zauważyć nieznaną płatność.

Dłonie trzymające smartfon i kartę płatniczą podczas płatności online
Kupujesz od obcej osoby? Wybierz płatność z ochroną kupującego.Zdjęcie: Kaboompics / Pexels

Konto „na słupa”: nie udostępniaj rachunku ani kodów

Oszustwo na BLIKa ma też drugą stronę: osoby, które użyczają swojego konta. W internecie krążą oferty typu „na twoje konto wpłyną pieniądze, przelej je dalej albo wypłać kodem i weź prowizję”. Takie konta nazywa się „słupami”. Pieniądze z oszustw przechodzą przez twój rachunek, a ślady prowadzą do ciebie.

To poważna sprawa. Art. 299 Kodeksu karnego przewiduje od 6 miesięcy do 8 lat więzienia dla osoby, która przyjmuje lub przekazuje pieniądze pochodzące z przestępstwa i może przez to utrudnić wykrycie ich pochodzenia. To nie jest porada prawna, tylko ogólny zarys przepisu. W konkretnej sprawie skonsultuj się z prawnikiem.

Nasza rada praktyczna jest prosta: nie udostępniaj nikomu konta, karty, danych do bankowości ani kodów z telefonu, bez względu na obiecaną prowizję. Jeśli na twoje konto wpłyną pieniądze od nieznajomego z prośbą o „zwrot pomyłki”, nie przelewaj ich dalej sam, tylko zgłoś sprawę w banku.

Sprawdź ogłoszenie i sprzedawcę, zanim zapłacisz

Wiele oszustw na BLIKa zaczyna się od ogłoszenia, którego nikt nie sprawdził. Zanim zapłacisz komuś obcemu, poświęć kilka minut na kilka kroków:

  1. Wyszukaj zdjęcia: Sprawdź, czy zdjęcia z ogłoszenia nie pojawiają się w sieci gdzie indziej. Jak to zrobić, pokazujemy w poradniku o wyszukiwaniu obrazem.
  2. Poproś o świeże zdjęcie: Na przykład z innej strony albo z konkretnym szczegółem. Sprzedawca z cudzymi zdjęciami zwykle się wymiguje.
  3. Sprawdź profil: Jak długo konto istnieje, jakie ma oceny i czy wcześniej sprzedawało podobne rzeczy?
  4. Porównaj cenę: Rzecz dużo tańsza niż gdzie indziej to klasyczna przynęta.
  5. Zostań na platformie: Rozmawiaj i płać w serwisie, nie przez komunikator ani przelew na telefon.

Zdjęcie od sprzedawcy może być stare, przerobione albo pobrane z sieci, i nie zawsze da się to rozpoznać. W KatiTrust sprzedawca robi zdjęcia lub krótki film przedmiotu bezpośrednio w aplikacji, a wgrywanie z galerii nie jest możliwe. Każde ujęcie dostaje kod weryfikacyjny, który wysyła ci w czacie. Wpisujesz go bezpłatnie w przeglądarce, bez zakładania konta, i widzisz, że plik się nie zmienił, razem z czasem wykonania i przybliżoną lokalizacją (z dokładnością około 10 km).

Kod nie pokaże, czy sprzedawca jest uczciwy, i nie zastąpi oglądania drogich rzeczy na miejscu. Pokazuje natomiast, że zdjęcie powstało w aplikacji i od tego czasu się nie zmieniło. Aplikacja na Androida jest dostępna w Google Play, na iPhone'a pojawi się wkrótce.

Oszustwo na BLIKa: co zrobić i gdzie zgłosić

Liczą się minuty. Natychmiast zadzwoń do swojego banku, na numer z karty, umowy albo strony banku, i poproś o zablokowanie dostępu, karty lub transakcji. Jeśli podałeś login lub hasło, zmień je w oficjalnej aplikacji. Policja dodaje: zgłoś sprawę na Policji i zabezpiecz zrzuty ekranu oraz wiadomości.

Potem zrób kolejne kroki:

  • Ostrzeż znajomego: Jeśli pisało przejęte konto, powiadom tę osobę innym kanałem i zgłoś konto w serwisie.
  • Zbierz dowody: Rozmowa, nazwa profilu, numer telefonu, numer rachunku, potwierdzenie transakcji z aplikacji banku.
  • Zawiadomienie: Złóż je w dowolnej jednostce Policji. Co warto zabrać, opisuje Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości na stronie Zgłoś cyberoszustwo.
  • CERT Polska: Fałszywą stronę zgłoś przez incydent.cert.pl, a podejrzanego SMS-a przekaż bezpłatnie na numer 8080.
  • PESEL: Jeśli podałeś dane osobowe, zastrzeż PESEL, na przykład w aplikacji mObywatel.

Jeśli straciłeś pieniądze przy zakupie na OLX, wszystkie kroki opisujemy w poradniku dla osób, które zostały oszukane na OLX.

Czy po oszustwie na BLIKa da się odzyskać pieniądze?

To zależy głównie od tego, czy transakcja była autoryzowana. Jeśli oszust wykonał płatność bez twojej zgody, na przykład po przejęciu dostępu do bankowości, bank musi co do zasady zwrócić kwotę najpóźniej do końca następnego dnia roboczego. Tak stanowi art. 46 ustawy o usługach płatniczych. Wyjątek: bank ma uzasadnione podstawy podejrzewać oszustwo ze strony klienta i zawiadomi o tym organy ścigania.

Przy oszustwie na BLIKa często jest trudniej. Jeśli sam podałeś kod i zatwierdziłeś płatność w aplikacji, bank może uznać ją za autoryzowaną. Nawet przy transakcji nieautoryzowanej odpowiadasz w pełnej wysokości, jeśli umyślnie albo z rażącego niedbalstwa naruszyłeś obowiązek ochrony danych do płatności (art. 46 ust. 3). Banki często powołują się na ten przepis, gdy klient sam przekazał dane do logowania. Mimo to warto złożyć reklamację na piśmie i dokładnie opisać, co się stało.

Na reklamację bank ma zwykle 15 dni roboczych, a w szczególnie skomplikowanych sprawach najwyżej 35. Jeśli się nie zgadzasz z odpowiedzią, możesz zwrócić się do Rzecznika Finansowego. Niezależnie od tego zawiadomienie na Policji uruchamia postępowanie karne, w którym można ustalić, do kogo trafiły pieniądze.

Najczęściej zadawane pytania o oszustwo na BLIKa

Na czym polega oszustwo na BLIKa?

Oszust namawia cię do podania kodu BLIK albo zatwierdzenia płatności, która trafia do niego. Najczęściej podszywa się pod znajomego na Messengerze, sprzedawcę lub kupującego na OLX albo pracownika banku. Z twoim kodem płaci w sklepie albo wypłaca gotówkę w bankomacie.

Czy można cofnąć płatność BLIK?

Płatności, którą sam zatwierdziłeś w aplikacji, zwykle nie da się po prostu cofnąć. Od razu zadzwoń do banku, bo czasem uda się jeszcze coś zablokować, a potem złóż reklamację i zawiadomienie na Policji. Przy zakupie w prawdziwym sklepie możesz też skorzystać z praw konsumenta wobec sprzedawcy.

Czy bank musi oddać pieniądze po oszustwie na BLIKa?

Tylko przy transakcji nieautoryzowanej, czyli wykonanej bez twojej zgody, zgodnie z art. 46 ustawy o usługach płatniczych. Jeśli sam podałeś kod i zatwierdziłeś płatność, bank może odmówić. Reklamację warto złożyć zawsze, a przy sporze zwrócić się do Rzecznika Finansowego.

Gdzie zgłosić oszustwo na BLIKa?

Najpierw do banku, natychmiast. Potem złóż zawiadomienie w dowolnej jednostce Policji, a fałszywe strony i SMS-y zgłoś do CERT Polska przez incydent.cert.pl lub numer 8080. Przejęte konto znajomego zgłoś w serwisie, w którym do ciebie pisało.

Czy przelew na telefon BLIK jest bezpieczny?

Między znajomymi tak, bo pieniądze trafiają do osoby przypisanej do numeru, który znasz. Operator BLIK poleca go nawet zamiast podawania kodu znajomemu. Przy zakupach od obcych nie ma jednak ochrony kupującego, więc nie płać nim zaliczek za rzeczy, których nie widziałeś.

Czy sprzedający może zostać oszukany na BLIKa?

Tak. Fałszywy kupujący prosi o kod BLIK „do zapłaty” albo przysyła link do odbioru pieniędzy. Pamiętaj: żeby dostać pieniądze, nigdy nie podajesz kodu BLIK, numeru karty ani loginu do banku.

Co grozi za udostępnienie konta „na słupa”?

Osoba, która przyjmuje i przekazuje dalej pieniądze z przestępstwa, może odpowiadać karnie, na przykład z art. 299 Kodeksu karnego, który przewiduje od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Nie udostępniaj konta ani kodów, nawet za prowizję.

Wnioski: oszustwo na BLIKa zatrzymuje telefon i ekran potwierdzenia

Każde oszustwo na BLIKa wymaga twojego kodu albo twojej zgody. Masz więc dwa mocne zabezpieczenia: telefon do znajomego na znany numer i spokojne przeczytanie ekranu potwierdzenia w aplikacji banku. Kod BLIK nie trafia do nikogo przez komunikator, a bank ani Policja nigdy o niego nie proszą.

Przy zakupach od obcych płać przez platformę zamiast przelewem na telefon i najpierw sprawdź ogłoszenie. Gdy coś pójdzie źle, liczy się szybkość: bank, Policja, CERT Polska. Im szybciej zgłosisz oszustwo, tym większa szansa, że pieniądze uda się jeszcze zatrzymać.