KatiTrust

Kupowanie i sprzedawanie online

Oszustwo na psa: jak bezpiecznie kupić szczeniaka

Oszustwo na psa: tanie szczenięta, zaliczki, „transport” i nowe opłaty. Sygnały ostrzegawcze, co mówi prawo o sprzedaży psów i jak kupić szczeniaka.

Opublikowano 9 min czytaniaCzytaj po angielsku
Grafika tytułowa: oszustwo na psa, jak nie dać się oszukać przy kupnie szczeniaka

Większość oszustw na psa przebiega według jednego scenariusza: śliczny rasowy szczeniak w niskiej cenie, sprzedawca, który nie może się spotkać, i prośba o zapłatę z góry za psa albo za transport. Chronisz się, gdy oglądasz szczeniaka osobiście, w miejscu hodowli, zanim zapłacisz, i nigdy nie płacisz zaliczki BLIKiem, przelewem ani kryptowalutą komuś, kogo nie widziałeś. W Polsce to zresztą nie tylko dobra rada: psa wolno co do zasady kupić wyłącznie w miejscu jego chowu lub hodowli.

Kupno szczeniaka to zakup pełen emocji i oszuści na to liczą. Gdy już wybrałeś imię, kilkaset złotych za „klatkę transportową” nie wydaje się powodem, żeby odpuścić. W KatiTrust budujemy aplikację aparatu do zdjęć i filmów, które inni mogą sprawdzić, dlatego uważnie patrzymy na to, co zdjęcie z ogłoszenia może udowodnić, a czego nie.

Poniżej znajdziesz, jak działają te oszustwa, sygnały, które zdradzają fałszywego sprzedawcę, jak bezpiecznie kupić szczeniaka i gdzie zgłosić oszusta. Sztuczki, które pojawiają się przy każdym ogłoszeniu, opisujemy w przeglądzie oszustw OLX.

Jak działa oszustwo na psa

Oszustwo na psa zaczyna się zwykle od ogłoszenia, posta w grupie albo strony „hodowli”, a nie od prawdziwego hodowcy. Sprzedawca pokazuje dużo zdjęć, ma historię, dlaczego nie możesz przyjechać, i obiecuje wysłać szczeniaka, gdy tylko zapłacisz. Po pierwszej wpłacie przychodzą kolejne opłaty za transport, szczepienia albo ubezpieczenie. Szczeniak nigdy nie przyjeżdża, bo nie istnieje albo należy do kogoś innego.

W Polsce popularna jest też wersja z ogłoszeniem „oddam psa za darmo”. Pies jest rzekomo do oddania w dobre ręce, bo właściciel zmarł, wyjeżdża albo nagle zachorował. Trzeba tylko zapłacić za transport, a link do płatności przychodzi od „firmy przewozowej”. Za tym linkiem często kryje się fałszywa strona, która wyłudza dane karty.

Druga grupa oszustw dotyczy prawdziwych psów. Pseudohodowle sprzedają szczenięta „w typie rasy”, za młode, chore albo bez szczepień, często z fałszywymi dokumentami. Pies istnieje, ale nie jest tym, za co płacisz, a koszty leczenia mogą wielokrotnie przewyższyć cenę.

Fałszywa hodowla i niekończące się opłaty za transport

Najbardziej przekonująca wersja to pełna strona hodowli. Ma ładną nazwę, galerię miotów, opinie zadowolonych klientów i formularz zgłoszeniowy. Czasem jest nawet „rozmowa kwalifikacyjna” z pytaniami o ogród i godziny pracy, żebyś poczuł, że to hodowca wybiera ciebie.

Potem zaczyna się część z pieniędzmi. Płacisz zaliczkę, często BLIKiem albo przelewem. Po kilku dniach odzywa się „firma transportująca zwierzęta”. Szczeniak potrzebuje klimatyzowanej klatki, opłaty lotniskowej, ubezpieczenia albo szczepienia, zanim będzie mógł podróżować. Jeśli się wahasz, szczeniak nagle choruje albo utknął na granicy i potrzebna jest jeszcze jedna wpłata.

Każda z tych opłat jest częścią oszustwa. Prawdziwy hodowca podaje pełną cenę z góry i umawia się z tobą na odbiór w hodowli. Jeśli ktoś prosi o drugą płatność, której się nie spodziewałeś, przestań płacić i traktuj wysłane pieniądze jako stracone, dopóki bank nie powie inaczej.

Brązowy szczeniak pudla siedzi na kolorowym patchworkowym kocu
Prawdziwy szczeniak mieszka z matką u hodowcy, którego możesz odwiedzić, a nie na stronie z firmą transportową.Zdjęcie: Anna Bondarenko / Pexels

Co mówi prawo o sprzedaży psów w Polsce

Polskie przepisy pomagają odróżnić uczciwą sprzedaż od podejrzanej. Art. 10a ustawy o ochronie zwierząt zakazuje wprowadzania do obrotu psów i kotów poza miejscami ich chowu lub hodowli oraz sprzedaży zwierząt domowych na targowiskach i giełdach. Zakazuje też rozmnażania psów i kotów w celach handlowych. Wyjątkiem są hodowle zarejestrowane w ogólnokrajowych organizacjach zajmujących się hodowlą rasowych psów i kotów.

Zakaz działa w obie strony. Art. 10b tej samej ustawy zabrania nabywania psów i kotów poza miejscami ich chowu lub hodowli. Wyjątkiem są schroniska i organizacje, których celem jest ochrona zwierząt. Sprzedawca, który chce ci wysłać szczeniaka kurierem albo spotkać się na stacji benzynowej, proponuje więc coś, czego prawo nie przewiduje.

Rasowy pies z hodowli zrzeszonej w organizacji kynologicznej ma dokumenty pochodzenia. W Związku Kynologicznym w Polsce szczenię dostaje metrykę, a rodowód wyrabia się na podstawie umowy kupna i tej metryki. Zapytaj hodowcę o przynależność do organizacji i przydomek hodowlany, a potem sprawdź je sam na stronie organizacji.

Wkrótce dojdzie jeszcze jedno narzędzie. Ustawa o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów wprowadza obowiązek czipowania i rejestracji psów, ale zacznie obowiązywać dopiero w 2028 roku. Już dziś warto jednak poprosić weterynarza, żeby odczytał czip szczeniaka i porównał numer z dokumentami.

Jak rozpoznać oszustwo na szczeniaka: 8 sygnałów ostrzegawczych

Jeden sygnał nie dowodzi oszustwa, ale oszuści sprzedający szczenięta zwykle pokazują kilka naraz. Uważaj, jeśli sprzedawca:

  1. Ma cenę dużo poniżej rynkowej: Popularna rasa za kilkaset złotych albo „za darmo”, ale z płatnym transportem.
  2. Nie pozwala przyjechać: Przeprowadził się, wyjechał albo szczeniak jest „już u przewoźnika”.
  3. Odmawia rozmowy wideo: Dostajesz dużo zdjęć, ale nigdy rozmowy na żywo ze szczeniakiem i sprzedawcą.
  4. Wysyła wszędzie: Obiecuje dostarczyć szczeniaka kurierem albo „transportem zwierząt” przez pół kraju.
  5. Chce zaliczki z góry: BLIK, przelew na konto, kryptowaluta albo przekaz, zanim zobaczysz psa.
  6. Dolicza nowe opłaty: Klatka, ubezpieczenie, szczepienia albo „zwrotna” kaucja po pierwszej wpłacie.
  7. Popędza: Podobno czekają inne rodziny, więc trzeba zapłacić dziś.
  8. Ma zdjęcia z innych miejsc: Ten sam szczeniak pojawia się na innych stronach pod inną nazwą lub ceną.

Ostatni punkt najłatwiej sprawdzić. Wyszukiwanie obrazem pokazuje, czy zdjęcia szczeniaka pojawiają się na stronach innych hodowli albo w starszych ogłoszeniach. Wyszukaj też charakterystyczne zdanie z ogłoszenia lub opinii, bo oszuści kopiują teksty równie często jak zdjęcia.

Kupno szczeniaka: jak bezpiecznie kupić psa

Kupno szczeniaka przez internet jest najbezpieczniejsze, gdy ogłoszenie służy ci tylko do znalezienia hodowcy, a wszystko inne robisz osobiście.

  1. Sprawdź sprzedawcę: Wyszukaj nazwę hodowli razem ze słowami „oszustwo” albo „opinie”.
  2. Wyszukaj zdjęcia: Zrób to, zanim przywiążesz się do konkretnego szczeniaka.
  3. Najpierw rozmowa wideo: Poproś, żeby pokazano ci na żywo szczeniaka, jego matkę i miejsce, w którym mieszkają.
  4. Przyjedź do hodowli: Poznaj szczeniaka z matką i rodzeństwem tam, gdzie się urodził.
  5. Weź dokumenty: Książeczkę zdrowia lub paszport ze szczepieniami, numer czipa, metrykę z organizacji i pisemną umowę.
  6. Płać przy odbiorze: Zapłać wtedy, gdy zabierasz szczeniaka do domu.
  7. Idź do weterynarza: Umów wizytę w pierwszych dniach i poproś o odczytanie czipa.

Przy płatności większość oszustw na psa albo się kończy, albo udaje. Zaliczka przelewem albo BLIKiem dla obcej osoby to pieniądze, których zwykle nie odzyskasz, jak wyjaśniamy w tekście o oszustwie na BLIKa. Płatność przy odbiorze w hodowli usuwa ten problem całkowicie.

Wskazówka: Zajrzyj też do schroniska albo fundacji. Adopcja jest wyraźnie dozwolona, a wiele psów czeka tam na dom.

Zdjęcia i filmy szczeniaka: co udowadniają, a czego nie

Zdjęcia w ogłoszeniu ze szczeniakiem nie udowadniają prawie niczego. Mogą być skopiowane od prawdziwego hodowcy, sprzed kilku miesięcy albo wygenerowane przez AI, jak opisujemy w tekście o tym, jak rozpoznać zdjęcie wygenerowane przez AI. Świeży film szczeniaka z matką mówi o wiele więcej, a sprzedawca, który odmawia rozmowy wideo, powinien cię zatrzymać.

Tu pasuje KatiTrust. Hodowca nagrywa film bezpośrednio w naszej aplikacji, bo plików z galerii nie da się do niej wgrać, i wysyła ci kod weryfikacyjny, który dostaje każde ujęcie. Każdy sprawdzi kod bezpłatnie w przeglądarce, bez zakładania konta. Zobaczy, że plik nie zmienił się od wykonania, kiedy go zrobiono i w przybliżeniu gdzie, z dokładnością około 10 km. Aplikację na Androida pobierzesz z Google Play, na iPhone'a pojawi się wkrótce.

Kod ma jednak granice. Nie pokaże, kto jest właścicielem szczeniaka, ile ma tygodni, czy jest zdrowy ani czy sprzedawca go wyda. Wizyty w hodowli, dokumentów ani umowy też nie zastąpi. Nawet idealny film nie jest powodem, żeby zapłacić z góry.

Gdzie zgłosić oszustwo na psa i co zrobić, gdy już zapłaciłeś

Jeśli już wysłałeś pieniądze, nie płać żadnych kolejnych opłat, czymkolwiek grozi „przewoźnik”. Od razu zadzwoń do banku i zapytaj, czy płatność da się jeszcze zatrzymać albo reklamować. Potem zachowaj wszystko: ogłoszenie, adres strony, e-maile, wiadomości, zdjęcia szczeniaka i potwierdzenia wpłat.

Oszustwo zgłoś przez oficjalne kanały. Złóż zawiadomienie w dowolnej jednostce Policji. Listę potrzebnych informacji podaje Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości na stronie Zgłoś cyberoszustwo. Fałszywą stronę hodowli lub firmy transportowej zgłoś do CERT Polska przez incydent.cert.pl. Jeśli ogłoszenie było na OLX albo w grupie na Facebooku, zgłoś je też tam.

Jeśli kupiłeś prawdziwego, ale chorego psa z pseudohodowli, zachowaj dokumentację od weterynarza i umowę. Takie sprawy też zgłasza się na Policji, a naruszenia przepisów o ochronie zwierząt możesz zgłosić także organizacjom prozwierzęcym. Kroki po oszustwie na portalu ogłoszeniowym opisujemy w poradniku dla osób, które zostały oszukane na OLX.

Najczęściej zadawane pytania o oszustwo na psa

Na czym polega oszustwo na psa?

Oszust wystawia ogłoszenie albo zakłada stronę hodowli z cudzymi zdjęciami szczeniaka. Prosi o zaliczkę lub całą cenę, a potem wymyśla opłaty za transport, klatkę, ubezpieczenie albo szczepienia. Szczeniak nigdy nie przyjeżdża, bo nie istnieje albo nie należy do oszusta. Gdy odmówisz kolejnej wpłaty, kontakt się urywa.

Jak sprawdzić, czy hodowca jest uczciwy?

Uczciwy hodowca pozwala ci przyjechać i poznać szczeniaka z matką, zgadza się na rozmowę wideo, daje dokumenty ze szczepieniami, metrykę z organizacji kynologicznej i pisemną umowę, a pieniądze bierze przy odbiorze. Potrafi odpowiedzieć na szczegółowe pytania o miot. Sprawdź też jego przynależność do organizacji na jej stronie.

Czy płacenie zaliczki za szczeniaka jest normalne?

Niektórzy hodowcy biorą zaliczkę za rezerwację, ale dopiero po rozmowie, najlepiej po wizycie i z pisemną umową. Zaliczka BLIKiem lub przelewem dla sprzedawcy, którego nigdy nie widziałeś, to klasyczny początek oszustwa na psa.

Czy można kupić psa z wysyłką?

Według art. 10b ustawy o ochronie zwierząt psa wolno nabyć tylko w miejscu jego chowu lub hodowli, z wyjątkiem schronisk i organizacji ochrony zwierząt. Wysyłka szczeniaka to zresztą sedno większości oszustw na psa. Jedź po psa do hodowli i tam zapłać.

Czy „oddam psa za darmo, zapłać za transport” to oszustwo?

Bardzo często tak. Pies jest rzekomo do oddania, ale trzeba zapłacić za transport przez link od „firmy przewozowej”. Pieniądze albo dane karty trafiają do oszusta, a pies nie przyjeżdża. Jeśli ktoś naprawdę oddaje psa, możesz go odebrać osobiście.

Gdzie zgłosić oszustwo przy kupnie psa?

Najpierw zadzwoń do banku, potem złóż zawiadomienie w dowolnej jednostce Policji. Fałszywą stronę zgłoś do CERT Polska przez incydent.cert.pl, a ogłoszenie w serwisie, w którym je znalazłeś. Zachowaj zrzuty ekranu i potwierdzenia wpłat.

Wnioski: oszustwo na psa nie działa, gdy najpierw zobaczysz szczeniaka

Oszustwo na psa działa tylko wtedy, gdy płacisz za zwierzę, którego nie widziałeś. Przyjedź do hodowli, poznaj szczeniaka z matką, sprawdź dokumenty i zapłać przy odbiorze. W Polsce to nie tylko bezpieczniejsze, ale też zgodne z prawem, bo psa wolno kupić tylko w miejscu jego chowu lub hodowli.

Jeśli sprzedawca podaje powód, dla którego to niemożliwe, i prosi o zaliczkę albo opłatę za transport, masz odpowiedź. Rozważ też schronisko albo fundację, bo tam szczeniak albo dorosły pies naprawdę czeka na dom.