KatiTrust

Kupowanie i sprzedawanie online

Kupno używanego samochodu: jak nie dać się oszukać

Kupno używanego samochodu bez oszustwa: fałszywe ogłoszenia i zaliczki, cofnięte liczniki, kradzione auta, pułapki na sprzedających i co sprawdzić.

Opublikowano 10 min czytaniaCzytaj po angielsku
Grafika tytułowa: kupno używanego samochodu, jak nie dać się oszukać

Oszustwa przy kupnie używanego samochodu dzielą się zwykle na trzy grupy. Fałszywe ogłoszenia wymagają zaliczki albo całej ceny z góry, często przez rzekomą firmę transportową lub „ochronę kupującego”. Prawdziwe auta mają złe papiery albo historię: kradziony samochód z przebitym VIN-em, ukryta szkoda albo cofnięty licznik. A sprzedających atakują fałszywe przelewy i nadpłaty. Prawie wszystkiego unikniesz, gdy obejrzysz auto osobiście, sam sprawdzisz dokumenty i VIN, a zapłacisz dopiero przy odbiorze.

W KatiTrust budujemy aplikację aparatu do zdjęć i filmów, które inni mogą sprawdzić, dlatego uważnie patrzymy na to, co zdjęcie z ogłoszenia może udowodnić, a czego nie. Przy samochodach odpowiedź jest jasna: dokumenty i przekazanie auta znaczą dużo więcej niż jakiekolwiek zdjęcie.

Poniżej znajdziesz, jak działają główne sztuczki, listę kontrolną dla kupujących, pułapki na sprzedających i to, co zrobić, gdy już zapłaciłeś. Oszustwa, które spotkasz przy każdym ogłoszeniu, opisujemy w przeglądzie oszustw OLX.

Kupno używanego samochodu: najczęstsze oszustwa w skrócie

Oszustwa przy kupnie używanego samochodu zwykle sięgają po twoje pieniądze, zanim zobaczysz auto, albo sprzedają ci samochód, którego historia nie jest taka, jak się wydaje. Sprzedający też są celem: fałszywych płatności i przelewów na więcej, niż wynosi cena. Tabela pokazuje, jak działa każda sztuczka i co cię chroni.

OszustwoJak działaCo cię chroni
Auto, którego nie maTanie ogłoszenie, sprzedawca „za granicą”, zaliczka lub cała cena z góryŻadnej płatności przed obejrzeniem
Fałszywy przewoźnik lub pośrednikFirma „dowiezie auto”, ale najpierw trzeba zapłacićŻadnych przedpłat dla sprzedawcy, którego nie znasz
Kradzione autoVIN skopiowany z innego auta, papiery do kompletuVIN na aucie i w dowodzie, własne sprawdzenie
Ukryta szkodaAuto po wypadku lub zalaniu sprzedawane jako bezwypadkoweHistoria pojazdu i niezależny mechanik
Cofnięty licznikPrzebieg niższy niż w rzeczywistościOdczyty z badań technicznych i dokumenty serwisowe
Nadpłata„Kupujący” przelewa za dużo i chce zwrotu różnicyNigdy nie odsyłaj różnicy sam

Oszustwo 1: samochód, którego nie ma

Najczęstsze oszustwo przy kupnie używanego samochodu jest też najprostsze: ogłoszenie auta, którego sprzedawca nie ma. Zdjęcia wyglądają świetnie, cena jest wyraźnie niższa niż za podobne auta, a jest powód, dla którego trzeba sprzedać szybko. Sprzedawca wyjechał do pracy za granicę, przeprowadza się, dostał auto w spadku albo po rozwodzie.

Każda historia kończy się tak samo. Nie możesz obejrzeć auta, ale możesz zapłacić z góry i poczekać na transport albo wpłacić zaliczkę, żeby je „zarezerwować”, bo podobno czekają kolejni chętni. Gdy pieniądze znikną, znika też sprzedawca.

Pokrewna sztuczka bierze cudze prawdziwe auto i inkasuje za nie twoje pieniądze. Wyjaśniamy ją w tekście o oszustwie trójkątnym. Naszym zdaniem żadna zaliczka, „opłata rezerwacyjna” ani płatność za transport nie powinna trafić do prywatnego sprzedawcy, którego nie spotkałeś. Jeśli sprzedawca nie pozwala tobie ani mechanikowi obejrzeć auta, odpuść.

Oszustwo 2: fałszywy przewoźnik, pośrednik i „ochrona kupującego”

Wiele oszustw samochodowych dodaje fałszywą siatkę bezpieczeństwa. Sprzedawca proponuje firmę transportową, pośrednika albo usługę, która rzekomo „przechowa” twoje pieniądze, dopóki nie zaakceptujesz auta. Potem przychodzi e-mail, który wygląda jak wiadomość od tej firmy, z fakturą, numerem rachunku i numerem telefonu.

Za tą wiadomością stoi zwykle sam oszust. Strona firmy może wyglądać profesjonalnie, ale istnieje od kilku dni. Gdy zapłacisz, pojawiają się kolejne opłaty: cło, ubezpieczenie transportu, „kaucja zwrotna”. Każda dopłata po sprzedaży, której nie da się sprawdzić, to sygnał ostrzegawczy.

Prawdziwe usługi pośrednictwa istnieją. Korzystaj z nich tylko wtedy, gdy sam je znalazłeś i sprawdziłeś. Jeśli to sprzedawca wybiera usługę, przysyła link albo „jego agent” do ciebie dzwoni, traktuj to jako część oszustwa. Jak sprawdzić nieznaną stronę, opisujemy w tekście o tym, czy sklep internetowy jest wiarygodny.

Oszustwo 3: kupno używanego samochodu z ukrytą historią

Nie każde oszustwo przy kupnie używanego samochodu kończy się zniknięciem pieniędzy. Czasem dostajesz auto, tylko nie takie, jakie myślałeś, że kupujesz. Problemy kryją się w dokumentach i historii.

Kradzione auta i przebite numery: Kradziony samochód może być sprzedawany z numerem VIN skopiowanym z legalnego auta tej samej marki i modelu. Porównaj VIN w dowodzie rejestracyjnym z numerem na nadwoziu, tabliczce znamionowej i pod przednią szybą. Wszystkie muszą się zgadzać, a dane właściciela w dowodzie powinny pasować do dokumentu tożsamości sprzedawcy.

Ukryte szkody: Auto po poważnym wypadku albo powodzi może zostać naprawione kosmetycznie i wystawione jako „bezwypadkowe”. Szczególnie przy autach sprowadzonych z zagranicy historia za granicą bywa niewidoczna w polskich dokumentach. Pomaga niezależny mechanik i sprawdzenie zagranicznych danych, o czym poniżej.

Cofnięty licznik: Cofnięty licznik sprawia, że auto wygląda na mniej zużyte, niż jest. W Polsce to przestępstwo: art. 306a Kodeksu karnego przewiduje od 3 miesięcy do 5 lat więzienia za zmianę wskazania drogomierza, także dla tego, kto zleca to innej osobie. Odczyty licznika z badań technicznych i dokumenty serwisowe pozwalają porównać przebieg.

Przed zapłatą warto skorzystać z bezpłatnej rządowej usługi Historia Pojazdu. Po wpisaniu numeru rejestracyjnego, VIN-u i daty pierwszej rejestracji zobaczysz dane z Centralnej Ewidencji Pojazdów. Są to między innymi ważność badania technicznego i OC, liczba właścicieli w Polsce, informacja, czy auto jest kradzione lub wyrejestrowane, oraz stany licznika z badań technicznych zbierane od 2014 roku.

Usługa pokazuje też niektóre ryzyka odnotowane za granicą, na przykład czy auto było po wypadku albo służyło jako taksówka. Dane pochodzą między innymi ze Stanów Zjednoczonych, Kanady i niektórych krajów europejskich. Wydruk ma jednak charakter informacyjny, a czysty wynik to tylko jedno z kilku sprawdzeń.

Zestaw wskaźników samochodu z prędkościomierzem i cyfrowym licznikiem przebiegu
Porównaj przebieg na liczniku z odczytami z badań technicznych.Zdjęcie: Mike Bird / Pexels

Oszustwa przy sprzedaży samochodu: pułapki na sprzedających

Sprzedający mają własny zestaw zagrożeń. Najczęstszy to nadpłata: „kupujący” z daleka przelewa więcej, niż ustaliliście, albo zapowiada taki przelew, i prosi o zwrot różnicy dla przewoźnika, który odbierze auto. NASK w poradniku dla sprzedających w internecie ostrzega wprost: gdy ktoś oferuje więcej, niż zażądałeś, i potrzebuje twoich danych, to niemal zawsze próba wyłudzenia.

Popularne są też fałszywe potwierdzenia przelewu i linki do „odbioru płatności”. NASK przypomina, że uczciwy kupujący nigdy nie potrzebuje numeru twojej karty ani danych do bankowości. Wszystkie sztuczki wymierzone w sprzedających opisujemy w poradniku o oszustwie OLX na kuriera.

Naszym zdaniem sprzedającego chronią trzy nawyki. Nie wysyłaj obcym zdjęć dowodu rejestracyjnego ani dowodu osobistego, bo dają oszustowi dane do fałszywych dokumentów. Jedź razem z kupującym na jazdę próbną. A umowę podpisuj i kluczyki oddawaj dopiero wtedy, gdy pieniądze są na twoim koncie.

Po sprzedaży masz jeszcze jeden obowiązek. Zgodnie z Prawem o ruchu drogowym właściciel zarejestrowanego auta musi w ciągu 30 dni zawiadomić starostę o zbyciu pojazdu. Zachowaj kopię umowy sprzedaży, bo przyda się, gdyby nowy właściciel nie przerejestrował auta.

Kupno używanego samochodu: lista kontrolna w 7 krokach

Oszustwo rzadko da się rozpoznać po samym ogłoszeniu. Działa za to stała kolejność: najpierw auto, potem dokumenty, na końcu pieniądze.

  1. Obejrzyj auto osobiście. Albo wyślij mechanika, którego sam wybrałeś. Wcześniej żadnej zaliczki.
  2. Porównaj VIN. Nadwozie, tabliczka znamionowa, dowód rejestracyjny i raport z historii muszą pokazywać ten sam numer.
  3. Przeczytaj dokumenty. Dane właściciela w dowodzie, ważne badanie techniczne i faktury serwisowe.
  4. Sprawdź sam. Wpisz dane z dowodu do usługi Historia Pojazdu, zamiast polegać na raporcie, który przysyła sprzedawca.
  5. Zleć niezależny przegląd. Mechanik na podnośniku znajdzie szkody, których nie pokaże żadne zdjęcie.
  6. Płać przy odbiorze. Przelewem, który da się prześledzić, nigdy kryptowalutami ani kartami podarunkowymi.
  7. Dokończ formalności. Podpisz umowę sprzedaży i złóż wniosek o rejestrację w ciągu 30 dni od zakupu, jak wymaga art. 73aa Prawa o ruchu drogowym.

Przy zakupie przejmujesz też ubezpieczenie OC poprzedniego właściciela. Zgodnie z art. 31 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych umowa przechodzi na nowego właściciela, który może ją wypowiedzieć na piśmie. Przy sprzedaży prywatnej naszym zdaniem przelew natychmiastowy wykonany przy sprzedawcy jest bezpieczniejszy niż noszenie dużej gotówki. Inne sposoby płatności porównujemy w poradniku o Przesyłce OLX.

Mechanik w warsztacie oglądający z lampą spód podniesionego samochodu
Niezależny przegląd znajduje szkody, których nie pokaże żadne zdjęcie z ogłoszenia.Zdjęcie: Artem Podrez / Pexels

Zdjęcia i filmy w ogłoszeniu samochodu: co udowadniają

Wiele oszustw zaczyna się od zdjęć w ogłoszeniu. Oszuści biorą zdjęcia ze starszych ogłoszeń, stron komisów albo aukcji. Wyszukiwanie obrazem często w minutę pokazuje, czy to samo auto pojawia się gdzie indziej. Brak wyników nie oznacza jednak, że ogłoszenie jest bezpieczne, bo świeże albo przerobione zdjęcia zwykle się nie pojawiają.

Więcej mówi rozmowa wideo na żywo. Poproś sprzedawcę, żeby obszedł auto, pokazał numer VIN, licznik i dowód rejestracyjny obok samochodu. Ktoś z historią o pracy za granicą zwykle znajdzie powód, dlaczego akurat teraz to niemożliwe.

Jeśli chcesz nagrania, które da się sprawdzić później, poproś sprzedawcę o świeży film auta nagrany w aplikacji KatiTrust. Zdjęcia i filmy powstają tylko w aplikacji, wgrywanie z galerii nie jest możliwe, a każde ujęcie dostaje kod weryfikacyjny. Każdy sprawdzi go bezpłatnie w przeglądarce, bez zakładania konta. Zobaczy, że plik nie zmienił się od wykonania, kiedy go zrobiono i w przybliżeniu gdzie, z dokładnością około 10 km, nigdy co do miejsca. To pomaga przeciw zdjęciom z recyklingu i historiom w stylu „auto stoi za granicą”.

Granice są równie ważne. Sprawdzony film nie udowadnia, kto jest właścicielem auta, że historia jest czysta ani że nie ma ukrytych wad. Nie zastępuje obejrzenia auta i porównania VIN-u i nigdy nie jest powodem do przedpłaty. Na telefony z Androidem aplikację znajdziesz w Google Play, wersja na iPhone'a pojawi się wkrótce.

Oszukany przy kupnie samochodu? Co zrobić teraz

Jeśli zapłaciłeś za auto, które nigdy nie przyjechało, albo okazało się, że dokumenty są fałszywe, działaj szybko. Najważniejsza jest płatność, bo niektóre da się jeszcze przez krótki czas zatrzymać. Te kroki pomagają:

  1. Zadzwoń do banku. Zapytaj, czy przelew można jeszcze zatrzymać albo reklamować.
  2. Zabezpiecz dowody. Zachowaj ogłoszenie, rozmowy, e-maile, faktury, VIN i wszystkie potwierdzenia.
  3. Zgłoś ogłoszenie. Zgłoś sprzedawcę w serwisie, w którym znalazłeś auto.
  4. Złóż zawiadomienie. W dowolnej jednostce Policji. Przygotuj się według listy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości ze strony Zgłoś cyberoszustwo.
  5. Fałszywe strony zgłoś do CERT Polska. Fałszywe strony przewoźników czy pośredników zgłosisz przez incydent.cert.pl.

Jeśli kupiłeś auto, które okazało się kradzione albo ma ukrytą szkodę, skontaktuj się z Policją i porozmawiaj z prawnikiem o swoich prawach wobec sprzedawcy. Przy zakupie od osoby prywatnej strony mogły ograniczyć rękojmię, ale takie wyłączenie nie działa, jeśli sprzedawca podstępnie zataił wadę. Kroki dla osób, które straciły pieniądze na portalu ogłoszeniowym, opisujemy w poradniku dla tych, którzy zostali oszukani na OLX.

Najczęściej zadawane pytania o kupno używanego samochodu

Co sprawdzić przy kupnie używanego samochodu?

Najpierw samo auto: stan, jazdę próbną i niezależny przegląd. Potem dokumenty: VIN na aucie i w dowodzie, dane właściciela, ważne badanie techniczne i OC. Na koniec historię w bezpłatnej usłudze Historia Pojazdu, z odczytami licznika z badań technicznych. Pieniądze dopiero przy odbiorze.

Jak działają oszustwa przy zakupie samochodu?

Większość oszustw zabiera pieniądze, zanim cokolwiek sprawdzisz. Fałszywy sprzedawca oferuje tanie auto z historią o wyjeździe, przeprowadzce albo spadku, a potem prosi o zaliczkę lub całą cenę przez rzekomą firmę transportową. Inne oszustwa sprzedają prawdziwe auto z przebitym VIN-em, ukrytą szkodą albo cofniętym licznikiem.

Jak sprawdzić przebieg używanego samochodu?

W usłudze Historia Pojazdu zobaczysz stany licznika zapisane podczas badań technicznych od 2014 roku. Porównaj je z licznikiem i z fakturami serwisowymi. Przebieg niższy niż we wcześniejszym odczycie to wyraźny sygnał ostrzegawczy, a cofnięcie licznika jest w Polsce przestępstwem.

Jak sprawdzić, czy auto nie jest kradzione?

Usługa Historia Pojazdu pokazuje, czy auto jest oznaczone jako kradzione. Sprawdź też, czy VIN na nadwoziu, tabliczce i w dowodzie rejestracyjnym się zgadza, a dane właściciela pasują do dokumentu tożsamości sprzedawcy. Jeśli coś wygląda na przerabiane, nie kupuj.

Czy wpłacać zaliczkę na samochód?

Nie obcej osobie, której auta nie widziałeś. Zaliczka „na rezerwację” to jedna z najczęstszych przynęt. Jeśli sprzedawca nie chce poczekać do oględzin bez zaliczki, naszym zdaniem lepiej odpuścić.

Jak nie dać się oszukać, sprzedając samochód?

Nie odsyłaj nadpłat i nie klikaj w linki do „odbioru płatności”. Każdy przelew sprawdzaj na własnym koncie, a nie na zrzucie ekranu. Nie wysyłaj obcym zdjęć dokumentów, oddawaj kluczyki dopiero po wpływie pieniędzy i w ciągu 30 dni zgłoś sprzedaż w urzędzie.

Wnioski: kupno używanego samochodu zaczynaj od auta, nie od pieniędzy

Oszustwa przy kupnie używanego samochodu działają wtedy, gdy pieniądze przepływają, zanim ktokolwiek zobaczył auto lub dokumenty. Fałszywi przewoźnicy, zaliczki na rezerwację i historie o pracy za granicą mają do tego doprowadzić. Zgodny VIN, dowód rejestracyjny na sprzedawcę, własne sprawdzenie w Historii Pojazdu i niezależny przegląd zamykają większość luk.

Jeśli coś już poszło źle, od razu zadzwoń do banku i zgłoś oszustwo na Policji. A gdy auto jest tanie, daleko i da się je kupić tylko z przedpłatą, wiesz już wystarczająco dużo, żeby odpuścić.